Domena fo2.pl jest wolna.
W bazie danych występuje ona jako wpis numer 17290.

<< Poprzednia domena     Następna domena >>


Dodatkowo postanowiliśmy dodać odrobinę rozrywki do naszego spisu.
Przy każdej domenie znajduje się wpis.

Kategoria:  dowcipy - Troch? humoru na dobry dzie?.

Do ksi?dza w pewnej parafii ma przyjecha? biskup. No to ksi?dz postanowi?
p?j?? na ryby i w?asnor?cznie co? z?owi? na obiad. Siedzi
nad rzek? w?r?d innych w?dkarzy, nagle trach! ... co? pot??nego si? z?apa?o.
Ci?gnie, ci?gnie, ale nie mo?e da? rady. Widzi to inny w?dkarz, podbiega do
ksi?dza i m?wi:
- Niech ksi?dz da mi w?dk?, wyci?gn? sukinsyna!
Wyci?gn?li ryb?. Ksi?dz patrzy i m?wi:
- Ale du?a ryba. Dzi?kuj? za pomoc, ale to s?ownictwo troch? nie na
miejscu...
- Ale prosz? ksi?dza, sukinsyn to nazwa tej ryby. Jedne si? nazywaj?
?ledzie, inne pstr?gi, a te sukinsyn.
- Aha, no to w takim razie bior? tego sukinsyna do domu i na obiad!
Biskup przyje?d?a dzisiaj, b?dzie zadowolony.
Ksi?dz wr?ci? do ko?cio?a. Wychodzi do niego zakonnica:
- O, jaka du?a ryba!
- Niez?ego sukinsyna z?apa?em, nie?
- Oj, prosz? ksi?dza, ryba du?a, ale to s?ownictwo...
- Prosz? si? nie przejmowa?, sukinsyn to nazwa tej ryby. Jedne si? nazywaj?
?ledzie, inne pstr?gi, a te sukinsyn.
- Aha, no to ja wezm? tego sukinsyna i go oczyszcz?, p??niej gosposia go
przyrz?dzi, biskup dzisiaj przyje?d?a, b?dzie zadowolony...
Zakonnica oczy?ci?a ryb? i idzie do gosposi, ta widz?c ryb? m?wi:
- O, jaka du?a ryba!
- Niez?ego sukinsyna z?apa? ksi?dz, prawda?
- No, ryba du?a, ale to s?ownictwo...
- Oj, prosz? si? nie przejmowa?, sukinsyn to nazwa tej ryby. Jedne si?
nazywaj? ?ledzie, inne pstr?gi, a te sukinsyn.
- Aha, no to ja wezm? tego sukinsyna i go przyrz?dz?, biskup przecie?
dzisiaj przyje?d?a...
P??ne popo?udnie. Ksi?dz, zakonnica i biskup siedz? przy stole, rozmawiaj?.
Wchodzi gosposia z ryb?. Biskup m?wi:
- O, jaka du?a ryba!
Ksi?dz: - Tak, niez?ego sukinsyna z?apa?em!
Zakonnica: - A ja tego sukinsyna wyczy?ci?am!
Gosposia: - A ja sukinsyna przyrz?dzi?am!
Biskup popatrzy?, wyj?? flaszk? w?dki ze swojej torby i m?wi:
- Kurwa, widz?, ?e jeste?cie sami swoi. No to zjedzmy tego chuja!


LP: