Domena 6d1.pl jest wolna.
W bazie danych występuje ona jako wpis numer 7857.

<< Poprzednia domena     Następna domena >>


Dodatkowo postanowiliśmy dodać odrobinę rozrywki do naszego spisu.
Przy każdej domenie znajduje się wpis.

Kategoria:  Terry Pratchett - Cytaty z ksi??ek Terrego Pratchetta

- Co zrobi?a? - Ksi??? nie rozumia?.
Sier?ant wpatrywa? si? nieruchomo w obszar odsuni?ty o cztery cale na prawo
od ksi???cego krzes?a.
- Da?a mi fili?ank? herbaty, sir - odpowiedzia?.
- A co z waszymi lud?mi?
- Oni te? dostali.
Ksi??? wsta? i otoczy? ramieniem okryte rdzewiej?c? kolczug? plecy sier?anta.
By? w fatalnym nastroju. Wci?? mu si? wydawa?o, ?e co? szepcze mu do ucha. Na
?niadanie podano mu owsiank? przesolon? i upieczon? z jab?kiem, a kucharz
dosta? histerii. Od razu mo?na by?o pozna?, ?e ksi??? jest niezwykle
poirytowany: by? uprzejmy. A nale?a? do ludzi, kt?rzy s? coraz grzeczniejsi,
w miar? jak burzy si? ich temperament, a? do momentu kiedy s?owa "Serdecznie
wam dzi?kuj?" tn? niczym ostrze gilotyny.
- Sier?ancie - zacz??, prowadz?c ?o?nierza przez pok?j.
- S?ucham, sir.
- Nie jestem pewien, czy wyda?em wam jasne rozkazy - rzek? ksi??? g?osem w??a.
- Sir...
- Mo?liwe, ?e niechc?cy wprowadzi?em was w b??d. Zamierza?em powiedzie?:
"Sprowad?cie mi czarownic?, w ?a?cuchach, je?li to konieczne", ale mo?e w
rzeczywisto?ci powiedzia?em raczej "Id?cie i napijcie si? herbaty". Czy co?
takiego mia?o miejsce?
Sier?ant zmarszczy? czo?o. Do dzisiejszego dnia sarkazm nie pojawi? si? w
jego ?yciu. Do?wiadczenia z lud?mi, kt?rzy byli na niego ?li, przywodzi?y na
my?l raczej wrzaski i czasami par? kij?w.
- Nie, sir - zaprzeczy?.
- Zastanawiam si? wi?c, dlaczego nie zrobili?cie tego, co wam kaza?em.
- Sir?
- Podejrzewam, ?e u?y?a jakiego? magicznego s?owa, prawda? S?ysza?em to i owo
o czarownicach. - Ksi??? minion? noc sp?dzi? na lekturze pewnych co bardziej
ekscytuj?cych dzie?, po?wi?conych temu tematowi (napisanych przez mag?w,
kt?rzy ?yj? w celibacie i oko?o czwartej rano miewaj? dziwaczne pomys?y).
Czyta? dop?ki obanda?owane r?ce nie zacz??y dr?e? zbyt mocno. - Podejrzewam,
?e ofiarowa?a wam wizje nieziemskich rozkoszy? Czy pokaza?a... - zadygota? -
...mroczne fascynacje i zakazane ekstazy, o kt?rych ludzie ?miertelni nie
powinni nawet my?le?, oraz demoniczne sekrety, kt?re pogr??y?y was w
g??binach m?skich po??da??
Ksi??? usiad? i zacz?? wachlowa? si? chusteczk?.
- Dobrze si? czujesz, panie? - spyta? niespokojnie sier?ant.
- Co? Doskonale, doskonale.
- Jeste? ca?kiem czerwony, panie.
- Nie zmieniajcie tematu, cz?owieku - burkn?? ksi??? i troch? si? opanowa?. -
Przyznajcie: zaproponowa?a wam hedonistyczne, wyuzdane rozkosze znane tylko
adeptom sztuk zmys?owych. Prawda?
Sier?ant stan?? na baczno?? i patrzy? prosto przed siebie.
- Nie, sir - odpar? tonem cz?owieka, kt?ry m?wi prawd? i niech si? dziej? co
chce. - Zaproponowa?a mi bu?eczk?.
- Bu?eczk??
- Tak, sir. Z rodzynkami.
Felmet znieruchomia?, walcz?c o spok?j wewn?trzny.
- A co na to wasi ludzie? - zdo?a? w ko?cu wykrztusi?.
- Te? dostali po jednej. Wszyscy z wyj?tkiem m?odego Rogera, kt?ry nie mo?e
je?? owoc?w ze wzgl?du na swoje k?opoty.
Ksi??? opar? si? o ?cian? i zas?oni? d?oni? oczy. Urodzi?em si?, by rz?dzi?
na r?wninach, my?la?, gdzie wszystko jest p?askie, gdzie nie ma takiej pogody
i w og?le, i gdzie ludzie nie zachowuj? si?, jakby byli z ciasta. Ten
sier?ant musi mi powiedzie?, co da?a Rogerowi.
- Dosta? sucharka, sir.

                           Terry Pratchett, "Trzy wied?my"


LP: